Jest sprawa. Od kilku dni podnosi mi się niebezpiecznie tętno. Moje tętno spoczynkowe poszybowało do góry, a gdy podczas biegu znowu o tym pomyślę – wykres tętna przedstawia bardziej zarys Tatr niż nizinny krajobraz. Sprawcą tych skoków jest od kilku dni „bohater” wszelkich mediów Piotr Kuryło.

Dla niewtajemniczonych: Linki na dole wpisu

Oraz krótkie streszczenie sytuacji:

Miejsce zdarzenia: Schronisko w Żarnowie

Data: Jeden z najbardziej upalnych dni w roku – temp ok. 40 stopni Celsjusza

Przebieg akcji:

Akt 1

Pod bramą schroniska pojawia się osoba z psem. Przywiązuje psa do ogrodzenia schroniska, odwraca się i odchodzi. Odchodzi bez psa.

Akt 2

Po pewnym czasie podjeżdża samochód. Wysiada człowiek, daje psu picie (Coca-Colę – sic!) i odjeżdża.

Tętno się już podnosi?

A co to ma wspólnego z bieganiem, możecie spytać. Tyle że sprawcą tego czynu jest Piotr Kuryło. A kimże on jest? Jakiś biegacz. Wiele można poczytać jego samo zachwytów nad tym jaki jest religijny, jak to Bóg prowadzi go przez życie, jakim to jest dobrym człowiekiem. Od innych osób można się dowiedzieć jak traktuje partnerów wspólnych wycieczek, o jakie przekręty jest podejrzewany albo że obce są mu zasady fair play, ale nie o tym (chociaż w sumie jak to się ma do jego życiowych „bożych” idei które głosi?). Bo ile nic mu na razie nie udowodniono to ja zarzucać mu żadnych czynów karalnych nie będę. Nie znam go jako sportowca, bo mimo że biegam, usłyszałam jego nazwisko oraz pierwszy przy okazji WFL. Nie oceniam tego co robi sportowo bo mnie to nie interesuje  Nie jest Jurkiem Scottem, nie jest nikim wybitnym, nie jest nadczłowiekiem. I szczerze  nie interesuje mnie co on biega i jak, ale (jego) poszanowanie do zwierząt obchodzi mnie i to bardzo. Szczególnie jeśli mówimy o narażeniu psa na cierpienie czy nawet śmierć. v

Początkowo nie chciałam nic o tym pisać bo uważałam że sprawa jest tak jasna i tak jednoznaczna że nie wymaga dodatkowych komentarzy. Ale w momencie gdy widzi się osoby znane, lubiane próbujące odwracać kota ogonem to jedyne co mi przychodzi do głowy to WTF?

Fala „hejtu” która zalała jego profil na portalu społecznościowym Facebook była ogromna. Trudno się dziwić – to co zrobił zasługuje na wszelkie te pełne nienawiści epitety. Zasługuje na publiczny lincz. Zasługuje na mocne słowa potępienia. A wszelkie próby bronienia tak prostackiego zachowania uważam za żenujące dno.

Każdy ma prawo popełnić błąd – zagapić się i przejść na czerwonym świetle, źle ocenić swoje siły i wsiąść do samochodu mając alkohol we krwi. Popełniamy oczywiste czy też nie, zamierzone czy tez przypadkowe błędy i potem za nie płacimy – i to jest normalne. Problem z tym osobnikiem jest taki ze zrobił coś co jest ZAMIERZONYM OKRUCIEŃSTWEM i co gorsza on nadal nie widzi w tym nic złego.

http://e5.pudelek.pl/2d4d2327fd9866691ef88135779aada1ff00a7fb.jpg

http://e5.pudelek.pl/2d4d2327fd9866691ef88135779aada1ff00a7fb.jpg

http://www.mikropsy.org/wp-content/uploads/2015/08/Odpowiedz-ku.jpg

http://www.mikropsy.org/wp-content/uploads/2015/08/Odpowiedz-ku.jpg

(uwaga na oczy bo ilość słownik języka polskiego jest mu obcy)

 Jego tłumaczenia (pomijam to że nie da się przeczytać tego bełkotu z taką ilością błędów jakie on popełnia) są niedorzeczne i pogrążają go jeszcze bardziej! Mógł popełnić błąd? Mógł! Ale trzeba mieć odrobię oleju w głowie czy sumienia aby udawać ze nic się nie stało i na dodatek chcieć psa ponownie!
Nie znałam go wcześniej jako sportowca, bo mimo że biegam, usłyszałam jego nazwisko oraz pierwszy przy okazji WFL. Nie oceniam tego co robi sportowo bo mnie to nie interesuje. Ale oceniam go jako człowieka który z jednej strony lansuje się na swojej wierze, obkleja się wizerunkiem Jana Pawła II i Jezusa, pokazuje jaki to on jest wierzący a robi coś totalnie odwrotnego.  To co zrobił z psem dalekie jest od nauk KK, Jezusa Chrystusa, Ducha Świętego, Boga czy kogokolwiek innego w kogo sobie on wierzy. Dalekie jest to przede wszystkim od człowieczeństwa. A to właśnie ludźmi, nie katolikami czy nie biegaczami jesteśmy naprawdę. I nie, cały ten atak za ten haniebny uczynek nie jest atakiem na KK czy na katolików. Jest słusznym atakiem na osobę która pozbawiona serca i rozumu, postępuje z psem w ten sposób.

Czy jestem za tym hejtem skierowanym do niego?

OCZYWIŚCIE! Mimo ze nie mam nadziei że cokolwiek to w jego głowie zmieni to sobie na to zasłużył. Tłumaczenie że mógł przywiązać psa w lesie pokazuje że on nie ma mózgu, bo również dobrze zaraz dojdziemy do tego że po co karać ludzi za zabójstwo jednej osoby skoro mogli zabić dwie. Hip hip hura wynieśmy go na ołtarze że nie zostawił psa w lesie. Zasługuje na potępienie bo jak widać nadal są ludzie którzy widzą psy jako zabawki.

Słychać zarzuty że osoby tak aktywnie i głośno krytykujące tego osobnika same nic nie robią dla zwierząt. A czy stawanie w obronie tych zwierząt, i negowanie przemocy wobec zwierząt to jest nic-nierobienie? Chyba właśnie tego potrzebuje świat, aby mówić głośno ze dzieje się źle. Aby tupnąć nogą czy też w klawiaturę i głośno potępiać takie zachowania.
Wielu  z nas nie chwali się publicznie tym co robi dla zwierzaków, nie znaczy że nic nie robi. Prawdziwe pomaganie to potrzeba serca a nie potrzeba obwieszania tego całemu światu. Czy chodzi o to aby każdy miał napisać ile karmy rocznie przekazuje schroniskom? Ile czasu poświęca wielu z nas psom bezpańskim?

Jestem za tym, by nagłośnić sprawę jeszcze bardziej.

Jestem za tym by pisać do wszelkich jego sponsorów, aby od niego odeszli. By mieli świadomość kogo wspierają. By może zamiast wspierać takich ludzi, wsparli by schroniska dla zwierząt? Fundacje?

I jestem za tym by ten „człowiek” już nigdy nie zbliżył się to żadnego zwierzęcia.

I tak, jestem za tym, by odwrócili się od niego wszyscy. By poniósł odpowiednią karę za to co zrobił.

Pamiętajcie:  brak reakcji na złe działanie jest przyzwoleniem na to działanie więc mnie cieszy ten hejt w jego stronę. Nawet jeśli 99% z tych krzykaczy nic dobrego nie zrobiło dla psów to przynajmniej negują to złe zachowanie.

Ja nie chcę z takimi ludźmi biegać na tych samych ścieżkach. Ja nie chcę by tacy ludzi żyli w poczuciu że nie zrobili nic złego. Nie chcę by dostawali medale za szczególne osiągnięcia podczas gdy brak im człowieczeństwa.

Podsumowując: PK jest nikim.

Zdjęcie z nagłówka wpisu pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/events/1603158436638712/


Dla tych co chcą poczytać więcej:

http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,18527391,ultramaratonczyk-wycofal-sie-z-biegu-do-grecji-chce-odzyskac.html

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/biegacz-porzucil-psa-przed-wyjazdem-co-zrobic-gdy-nie-chcemy-psa,567347.html

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/biegacz-porzucil-psa-przed-wyjazdem-co-zrobic-gdy-nie-chcemy-psa,567347.html

http://www.pudelek.pl/artykul/82279/inne_ciekawe_historie_o_piotrze_kuryle_pobil_i_skopal_kolege_biegacza_innego_dwukrotnie_porzucil_na_trasie/

http://www.pudelek.pl/artykul/82303/kurylo_quotto_schronisko_wymaga_kontroli_i_ja_osobiscie_sie_tym_zajmequot/

http://czasnabieganie.pl/supermaratonczyk,-czy-zabijaka-,artykul,487628,1,12619.html

http://www.mikropsy.org/znany-maratonczyk-przywiazal-swojego-psa-do-bramy-schroniska-w-najwiekszy-upal/

http://www.pudelek.pl/artykul/82278/piotr_kurylo_broni_sie_quoturatowalem_psa_od_smierci_glodowej_schroniska_sa_od_ratowaniaquot/

http://www.pudelek.pl/artykul/82264/piotr_kurylo_znany_maratonczyk_porzucil_ciezarna_suczke_foto/

http://www.pudelek.pl/artykul/82266/kurylo_broni_sie_i_porownuje_do_jezusa_quotludzie_zostawiaja_psy_i_niema_wielkiego_chaloquot/